i miał być ślub…
musze pogadać, wczoraj poszłam z MaG-iem na spacer …
“nie masz pojęcia jak się cieszę,że nie wzięłaś tego ślubu”-no tak ja też się cieszę, nie ma to jak faktycznie skazać się na coś czego się nie chce,
z tym ślubem to był cyrk -czeski film !
w sumie trzeba było by cofnąć się kilka lat wstecz…
King był na moim roku, spodobaliśmy się sobie – dla niego, dla naszej miłości, żuciłam wszystko i pojechałam z nim
mieliśmy wszystko,piękny dom, piękny ogród, samochody, imprezy, znajomi- jego, MOICH NIE CIERPIAŁ, chcieliśmy mieć taras co za problem i taras był, nie baliśmy się niczego, świat był nasz -zawsze się śmiał -MY jesteśmy niepokonani
i coś nas zaczęło pokonywać,chyba my sami
jego nocne wypady, dziwne telefony, moje dociekania -mówił ” nic się nie dzieje Maleństwo”
i ja wierzyłam że tak jest ,
dla wszystkich było to takie oczywiste, że My to zawsze będziemy razem
ślub miał odbyć się w czerwcu ubiegłego roku -prawie wszystko załatwione
wieczorem dzwoni prosząc, że szykuje się wyjazd zagranice po samochód- jego marzenie, czy ja nie przyjade do niego (a wtedy przed slubem mieszkałam u siebie) wzięłam urlop i
przyjechałam wiedziałam, że marzył o tym samochodzie
miały być 3 dni-cóż zrobił się tydzień, nie zadzwonił do mnie, że przyjedzie później ZADZWONIŁ DO MAMY swojej by się nie martwiła -
zrobiłam swoje- spakowałam wszystkie swoje ubrania i pojechałam do domu…
ucieszyłam sie na jego widok pod moją klatką zmarnowanego ze swoim trofeum
cieszyłam się
kochałam go ponad wszystko
potem okazało się, że z nowym nabytkiem trzeba pozałatwiać …a nasz ślub
jakoś przestał go interesować, przełożyliśmy o następny miesiąc
okazało się ,że King ma nie tylko mnie,
dziewczyna w ciąży , ja , on i ślub ,nasze marzenia, cele…
dla niego nic się nie zmieniło dla mnie ZMIENIŁO SIĘ WSZYSTKO
rozstaliśmy się
ja- wróciłam do domu, on- mieszka w naszym domu
przyjeżdżał i przyjeżdża nadal bo tęskni ,bo kocha…
Wybaczyłam mu, miałam nie najlepszy okres i z pewnością sama dołożyłam się do obecnej sytuacji swoje 5 groszy, nie jestem aniołem,potrafie ranić jak nikt
maj 2007 -moje urodziny- mam dużo znajomych, kilku wiernych przyjaciół-
świętowałam !
to, że jestem i myśle tak a nie inaczej to m.in ich zasługa
w dodatku poznałam kogoś i jakoś moja perspektywa -moje życie nabrało kolorów
4 maja jechałam do Krakowa
okazało się, że King jest podejrzany o przestępstwa …
jako jego narzeczona podobno mam wiedzę odpowiednią dla odpowiednich służb-
ślub miał być 10 maja 2007
miał być